• Wpisów:64
  • Średnio co: 17 dni
  • Ostatni wpis:1 rok temu, 14:04
  • Licznik odwiedzin:8 548 / 1140 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Uwaga! Przenosze bloga ale będzie to samo co na tym i wgl .Ok powiem szybko
mietaaxdd.pinger.pl
Do zobaczenia
 

 
Tutejszy tydzień no spoko był.Poniedziałek,kurde miałam dziwny sen.Gośka chodziła z Kubą i się ciągle przytulali,ja byłam zazdrosna,potem on coś powiedział że może być ze mną i w ogóle,masakra prawie się rano załamałam.Cały dzień oczywiście sprzątałam.Poszłam na mecza i w ogóle Gośka bawiła się moim telefonem.Pisała z Filipem,wysyłała moje obciachowe zdjęcia na snapa.Potem wszyscy zrobiliśmy tak że schowaliśmy Marcelowi piłkę,a on poszedł po swojego tatę,my uciekaliśmy przez krzaki.Potem odprowadziliśmy Kubę,bo drugi Kuba(z mojej klasy) i Gośka już poszli.My chcieliśmy normalną drogą wrócić,ale Marcel tam siedział na ławce.Poszliśmy z Barrym skrótami,tam akurat zobaczyliśmy fajne,duże boisko,była beka z typa wieczorem!Wtorek w miarę normalnie minął.Gośka mi zrobiła na fejsie karnego i napisała do Filipa i Kuby serduszko,u Filipa to wyjaśniałam.Dzień później poszłam do miasta i kupowałam książki.Wieczorem napisałam do Michała z konta Ola Ola.On uwierzył że ja jestem nią i powiedziałam że nie mogę się z nim spotkać bo będę u mnie(Weroniki).Maskara on powiedział czy może do mnie wbić,ja powiedziałam z Oli konta że jedziemy do innego miasta na basen.Następnego dnia udawałam że ze mną jest Ola.Pisałam z jej konta,robiłam sobie z nią selfie(przebrałam lustro)xD On uwierzył powedziałam że przed meczem pojechała.Na meczu akurat Marcel się pojawił,maskara.Byliśmy po Gośkę i zobaczyliśmy Marcela i Alberta(braci Filipa).Tak smutno bez Filipa,pojechał na wakacje i kiedy on wraca to ja jadę.Na meczu Bartek mnie wkurzał,zgrywał koksa żeby zakozaczyć Gosi.Był Jakub i jego kuzyni,fajnie się grało.Po meczu poszłam z Michałem.On powiedział że trochę porąbana ale fajna jest ta Ola i w ogóle.Maskara mi się trochę tak dziwnie zrobiło,ale dałam radę.Wróciłam do domu i patrzę a jakaś laska ustawiła sobie moje zdjęcie na profilowym.Zgłosiłam ją i powiedziałam żeby ona usunęła to,ona powiedziała że nie.Następnego dnia,jakiś koszmar!!!Miałam serio dwa okropne sny,ale o nich nie będę opowiadać.Z rana pojadłam cukierki,po oglądałam TV i poszłam sprzątać.Po południu pojawiła się u mnie Patrycja i powiedziała czy wyjdę,ja oczywiście wyszłam.Męczyłam ją że muszę iść do kościoła,pierw poszłyśmy do niej,a potem do kościoła.W drodze ciągle zwalniała,podpaliła kartkę,wiszącą na przystanku.Drogę którą ja przechodzę w 30-40 minut ona przeszła w 1,20 minut,maskara.Potem zwiała z kościoła,bo powiedziała że nie chce być na mszy.Michał mi powiedział że Filip dzisiaj wrócił,ja skakałam z radości.Potempo kościele poszliśmy na boisko,noi po innych.Widzieliśmy takiego Kubę i Olafa i jeszcze jednego typa.Jak przyszedł Filip na boisko serce mi mega zaczęło bić.Oczywiście ja i Marcel wybieraliśmy,więc troszku się popisałam na obronie Potem go wybrałam a on specjalnie powiedział "kurde".Jednego strzału nie obroniłam,zaczął mnie gnębić i w ogóle.Potem na ping-pongu,w ogóle gadaliśmy i coś było z Michałem,a Filip powiedział "Wercia,jest dziewczyną Filisia".Michał się załamał.Wróciłam do domu pożegnana z ekipą i trochę pokłócona z Michałem.Michał powiedział pierw że mu się nie podobam,a potem wyznał że napewno się Filipowi podobam,lolz.Sobota była dość fajna,rano tato przyjechał.Ja się nie mogłam doczekać aż pojedziemy wreszcie do rodzinny.Rano kłóciłam się trochę,ale poza tym nie mogłam się tak doczekać że ciągle snapowałam.Oglądałam TV i robiłam zeszyty.Dopiero koło dziewietnastej pojechałam do biedry,tam akurat pościągałam piosenki.Jak wracałam widziałam na przystanku Michała,powiedziałam mu że jade po południu(bo tak myślałam a nie że jadę o północy).Ogólnie potem ten szybciej leciał niż wcześniej.Przed wyjazdem umyłam włosy.A wyjazd minął ok.Rano byliśmy u babci,dostałam hajs.Odwiedziłam wszystkich i nudy...
Od dzisiaj będę codziennie pracować nad moimi blogami.Reszta pojawi się w tygodniu♥
 

 
Ten tydzień się zaczął okropnie...Do tego piłka i Filip!Aaa nie mówiłam wam,sorry że tak dawno nie pisałam. 11 lipca poszłam pierwszy raz przypadkowo na bosiko i się dowiedziałam że mój kuzyn(Bartek) gra i przyjaciele,do tego Michał pytał się Filipa czy mu się podobam i on odpowiedział że tak,noi dużo o tym Michał do Filipa pisał.Poniedziałek,poszłam do księgarni po książki,potem po spodenki jakieś.Kilka godzin później musiałam iść do innej wsi,tam mama wzięła książki,a potem poszłam na boisko.Michał poszedł po Filipa i się zapytał czy chce on ze mną być,Filip powiedział że ma mnie gdzieś i nie.Następnie graliśmy w jedynki i on jak zawsze mnie denerwował,a potem mi mocno strzelił na kaczych.Na końcu dowalił mi takim tekstem czemu Michała nasyłam na niego,ja oczywiście nie wiedziałam o co mu chodzi.Jak poszedł(kilka minut później) rozpłakałam się,a Michał mnie pocieszał i próbował się do mnie zbliżyć,ale ja z nim nie chcę być chodzi o wygląd i charakter.Następnego dnia jakby to ująć,opierdalałam się Później znowu na nogę,nie mieliśmy piłki,musiali wszyscy wyciągać jakieś z krzaków.Ale ja jedno wiem widzę po Filipie że mu się podobamŚrodaa,oczywiście środek tygodnia,od rana wykonuje swoje zadania.Później na nogę,oczywiście ja wiem że się podobam Filipowi to widać.W nocy śnił mi się dziwny sen.Były ferie zimowe i koło mojego domu wszyscy ministranci zjeżdżali na sankach.Ja chodziłam z takim Kacprem z piątej klasy i o wiele odemnie niższym i to było okropne.W drugiej części tego snu Karolina i Filip siedzieli w moim salonie,a jak ja weszłam Karolina pocałowała Filipa,byłam taka zdesperowana że uciekłam jak najdalej,choć było ciemno.Ten sen był taki realistyczny,ale jak że moja prawie najlepsza przyjaciółka,całuje chłopaka,który mi się totalnie podoba.Z jednej strony ona mówiła że nigdy by mi nie ukradła chłopaka,ale...Rano wstałam i oczywiście że wykonałam swoje obowiązki,następnie poszłam na piłkę.Na koniec nikomu nie chciało się grać,więc usiedliśmy w kółeczko.Następnie Gośka powiedziała czy wie kto się w tobie buja do Filipa.Filip powiedział nie przypominaj i powiedział że jest taki trójkącik Michał kocha Weronikę,ona go nie.Weronika kocha mnie,a ja ją nie.Po tym wszystkim masakrycznie się wkurzyłam.Piątek,poszłam do kościoła,po kościele gadałam z Filipem i Michałem.W połowie aż do końca meczu,Gośka,Jakub,Paweł i Filip zaczęli gadać o mnie i Damianie.Że niby jak byłam z Damianem na pierwszej randce w lesie to wszyscy myślą że on mnie przeleciał,no proszę ja mam dopiero dwanaście lat.Gośka powiedziała że im to niby Damian powiedział,ja oczywiście napisałam do Damiana o tym,ale on zablokował mój numer.Nie wiedziałam co mam robić,miałam doła.Następnego dnia było lepiej,wykonałam swoje obowiązki i pojechałam na boisko na rolkach.Dużo pisałam z Weroniką.Czekałam na Gośkę,potem zobaczyliśmy Marcela i poszliśmy po Michała,nie było go,poszliśmy po Jakuba,Marcel po Pawła i jakoś potem się wszyscy zebrali.Dwadzieścia minut potem przyszedł Michał i Filip.Wzięłam od Michała piłkę,a Filip zaczął mi ją tak zabierać,zaczął się przybliżać,a na meczu fałlował Michała.Ja i Michał wpadliśmy na taką teorięodobam się Filipowi,a on wie że podobam się Michałowi i jestem jego najlepszą przyjaciółką i próbuje go fałlowaćPotem wróciłam do domu,padałam z nóg i czekałam co jutro się wydarzy.Niedziela,poszłam z rana do kościoła i było pełno wpadek,ale jest plus Filip się do mnie uśmiechnął.Po kościele,wróciłam,siadłam na sofie i grałam w grę bo mi się nudziło.Kilka godzin później jak szłam na mecz,zbierałam kwiatki,bo chciałam je dać Filisiowi,ale niestety mama mnie podwiozła,musiałam je wyrzucić bo by się czepiała że znów jestem "zakochana".Wkurzyłam się na Michała bo mi nie odpisywał.Na meczu Filipek mnie znowu męczył z tym przytuleniem.Potem zrobiłam się zazdrosna bo zaczął mówić do Wiktorii "Wiktoria no daj tą piłeczkę proszę",masakra.Utworzyłam grupę "Kółko zaufania" i w ogóle piszemy tam o takich rzeczach xD A i na początku meczu pożyczyłam od Jakuba bluzę,żeby Filipek był zazdrosny i tak było.Jak szliśmy już do domu Filipek specjalnie szedł koło mnie,ja się niechcący potknęłam,on chciał to samo zrobić.Wróciłam do domu i myślę:Co będzie dalej,czy on mi powie co czuję?Tego ja nie wiem,poprostu nie ogarniam typa...
 

 
Dzisiejszy tydzień...Wole nie mówić.Mamy nadal problemy z przyszykowaniem pożegnania dla szóstej klasy...Te kwiatki z lizaków co robiliśmy w sobotę spoko wyszły.Na pierwszej lekcji kłóciłam się z Kamilą i Weroniką o to że nie chce przepisać czegoś co mi kazały robić same.Pierw coś źle powiem,wtedy robię wszystko sama,a potem karzą przepisywać całkiem inny tekst pięć minut przed prezentacją.Masakra do tego mówią że przezemnie dostaną złą ocene,jeju trudno powiedziałam że sama robię pani i tyle.Patrycja na przerwach zaczęła mnie wkurzać ze swoją przyjaciółką.Ja się pytam w łazience Oli "co tam?" bo była smutna,a Patrycja odpowiada "Masz zakaz rozmawiania z Olą".No błagam Olka ma złe oceny,nikt jej nie lubi,jedynie jej siostry,a ja jestem lubiana i mam z kim siedzieć na przerwach,a one mówią że ona jest bardziej popularna?No chyba jakiś lol.Po lekcjach poszłam do biblioteki,założyłam konto na fb blogowe(Potem powiem).Jak był autobus usiadłam koło Karoliny,bo na Patrycje miałam całkowicie wykichane.Ona specjalnie się przesiadła żeby mnie podsuchiwać.Specjalnie coś powiedziałam o Oli i w ogóle.Jak jechaliśmy na naszą wieś rozmawiałam z Barym(kuzynem) czy nie jest mu zimno bo był w krótkich spodenkach,a ja byłam w krótkim rękawku.A Patrycja się zaczęła zgrywać kozaka i mówiła że sama jestem kozakiem bo jest mi ciepło.Nie moja wina że ją mama wysyła w grubej kurtce do szkoły.Ona powinna sama sie ubierać wkońcu jest w gimnazjum.Wróciłam do domu i tylko spałam i oglądałam TV.Reszta dni wtorek,środa nic się nie działo.Czwartek pożegnanie na wesoło.Ja nagrywałam kamerą,pierw musieliśmy pożegnać szóstą klasę,potem oni mieli prezentację swoich wspomnień to było wzruszające,potem taniec masakra!Potem Michał powiedział mi że się zapytał Marcina czy on mnie lubi lubi.Normalnie powiedział mu o mnie,potem on odpowiedział że to go nie obchodzi i nie kocha mnie,nawet lekko się nie uśmiechnął,więc...Byłam załamana.Jutro miałam ostatni raz go zobaczyć,do tego on mnie nawet nie lubi,do tego śnił mi się dziwny sen.Rano byliśmy w kościele była wpadka.Potem rozdanie świadectw musze jeszcze jechać w tygodniu do szkoły bo sie pomylili z moim nazwiskiem.Po apelu pożegnałam się ze wszystkimi i pojechałam do domu z Patrycją.Przed samochodem jechał Marcin i jego dziadek,Patrycja powiedziała że ja kocham,oni zaczeli się śmiać.Po powrocie do domu wzięłam lody i je jadłam garściami,przy tym oczywiście playlista o Marcinie.Potem się przebrałam,napisałam piosenkę,uzupełniłam zeszyty,posprzątałam i poszłam do kościoła
 

 
Poniedziałek zaczął się spoko.Rano lekcje były łatwe.O rok starsza klasa pojechała na wycieczkę na tydzień i zostały z nami dwie osoby które nie pojechały Amelia i Adam.Na siódmej lekcji pisałam poprawe z matmy,dostałam dwójkę i powiedziałam że mam wylane.Po południu poszłam na rolki z Adrianem i Patrycją,ona uczyła się jeździć na desce.Cały czas próbowaliśmy ściągnąć Michała,dla beki ale on mówił że go siostra pilnuje.Ja mu napisałam że ma czternaście lat i że chyba powinien wychodzić,a nie siedzić w domu.Pod koniec,masakrycznie glebłam.Wieczorem uczyłam się,ale w nocy miałam śmieszny sen.Ja się kłóciłam na jakimś ślubie z taką Julką z ostatniej klasy gimnazjum.Masakra!xDRano było dziwnie.Obraziłam się na Aśkę,byłam ciągle z Werą,chodziliśmy i w ogóle.Po lekcjach Marcin coś zaczął do mnie mówić,ale nie wiem co nie usłyszałam.Akurat mieliśmy wcześniej kurs.W autobusie usiadłam na tyle,Damian też,na szczęście po drugiej stronie.Wróciłam do domu szybko się pouczyłam i odrobiłam lekcje.Potem poszłam na rolki szczerze nic ciekawego się nie działo.W nocy nic mi się nie śniło.Wtorek poprostu jakaś masakra dostałam znowu dwie dwóje.Na niemieckim znowu spałam dziesięć minut.W trakcie lekcji matematyki Aśka mnie masakrycznie wkurzała.Ciągle zadaje się z Julką i Kamilą i to denerwujące,bo się staje jak one.Po południu poszłam na rolki,potem Michał do nas przyszedł,była beka.W nocy nie mogłam zasnąć,głowa mnie jak nie wiem bolała.Rano już nic mnie nie bolało.Poszłam do szkoły,znowu Aśka mnie wkurzała.Zaczęła ciągle mówić o Julce i się nie odzywać do mnie.W szkole chciałam pobiec i wziąść notatki od księdza,ale nie zdąrzyłam.W autobusie powiedziałam Patrycji że nie mam dzisiaj czasu,lecz ona musiała przyjść.Ja spałam i ona przyszła,potem poszliśmy na rolki.U niej ona jakaś dziwna była,zabrała i schowała mi telefon,lała wodą i w ogóle jakąś igłą kuła,odwaliło jej.Wieczorem postanowiłam że nie przyjde nigdy do niej,bo jest psychiczna.Czwartek rano miałam sprawdzian z historii,bardzo trudny.Na koniec całych lekcji używałam telefonu bo mi się nudziło.Po lekcjach wyszłam po zdjęcia,i w ogóle masakrycznie brzydko wyszłam.Wieczorem musiałam zrobić głupią prezentację.Piątek jak zawsze nudy,cały weekend nic się nie zdarzyło chyba że śpiewałam psalm xD
 

 
Tutejszy tydzień był całkiem spoko.Poniedziałek,początek dnia.Rano wstałam nie wyspana,poszłam do szkoły odrazu zobaczyć na zastępstwa.Miałam z najgorszymi nauczycielami!Widziałam wszystkich chłopaków którzy mi się podobają-moją szóśtkę.Miałam dość dziwne kontakty z przyjaciółkami.Aśka była mocno wkurzona,dziwne.Na lekcjach nauczyciele byli dla mnie dziwnie mili,nawet po lekcjach pani mnie zabrała do klasy z trzecią klasą żebym odrobiła lekcje,lol.Jak zawsze młodszym pomagałam w lekcjach,bo mnie błagali.Po lekcjach,nudziło mi się też i poszłam ze świetlicą na podwórko.Z czwartą,trzecią i pierwszą klasą grałam w nożną,jak zawsze ja byłam na bramce.Szczerze?Dobrze broniłam.Wróciłam do domu padnięta,ale musiałam oczywiście iść na majówkę.Michał mi opowiedział jak to było z Filipem,że się dowiedział że go lubię,lubię.Michał powiedział że w kościele będzie jego adoratorka.Po mszy,Filiś spytał go "Kto jest moją adoratorką,Weronika?".Michał odpowiedział że nie,a Filip znowu."No to może Patrycja,ale ona dzisiaj nie przyszła".Michał też powiedział że nie.Filip powiedział: "No to przecież nie jestem głupi,Weronika,nie?".Michał powiedział że tak.A Filip "I tak mam wyjebane na związki i nie chcę się mieszać,jedynie z Sarą bo ma fajną dupe i cycki,a z twarzy to mocne dwa na dziesięć.To mnie zamurowało,przez to w nocy mi się dziwny sen śnił z kościołem,nie pamiętam go.Rano,ostatni dzień maja,koniec majówek.Na pierwszej lekcji miałam sprawdzian z niemieckiego,nic nie umiałam i do tego Aśki nie było.Pod koniec sprawdzianu,dziesięć minut spałam,bo oni robili ćwiczenia.Na polskim pierw robiliśmy ćwiczenia,a po polskim znowu był polski i poszliśmy oglądać film.Na następnej lekcji była matma.Dostałam dwóję z kartkówki.Weronika cały czas śmiała się z takiego Michała.Na WF wyszliśmy na podwórko,a na komputerowych pisałam z Marcelem.Miałam ostatnie zajęcia -kółko filmowe.Byliśmy na plebani i ksiądz krechał chłopaków,a mnie chwalił.Bawiłam się mikrofonem.Po szkole spałam pół godziny i poszłam na ostatnią majówkę.W środku majówki mi zadzwonił telefon,a miałam na wibracjach.Po majówce z Michałem psalm ćwiczyłam i Monika przy okazji przyszła.Po kościele pojechałam na zakupy.Pokłóciłam się z mamą,bo ona jest jakaś....Około godziny dwudziestej zaczęłam się uczyć.Środa-dzień dziecka.Wstałam umyłam głowę,przyszykowałam się i poszłam do szkoły.Dziwne stritu była pierwsza na przestanku,a zawsze jest późno.W autobusie Filip wsiadał i zobaczyłam że oboje mamy krótkie rękawki,poprostu zbieg okoliczności.Cały czas o tym dniu myślałam ponieważ w grudniu 2014 miałam sen.Śniło mi się że śpiewałam piosenkę i to dla Marcina,cały czas się wtedy na niego patrzyłam.Potem skończyłam śpiewać,a Damian i Paulina mi powiedzieli że super występ.Po biegłam na korytarz i rozmawiałam z dziewczynami.Nagle podeszedł Marcin i powiedział czy możemy pogadać,i sen się skończył.Śniło mi się to zanim Damian przyszedł do szkoły i zanim chodził z Paulą.Było w tym śnie deszczowo i słonecznie.W szkole pomagałam w przygotowaniach przed lekcją,bo mieliśmy motyw z czasów Mieszka I.Na lekcji się przebrałam się w suknię i zrobiłam wryzurę,odrazu potem poleciałam po aparat.Mieliśmy marsz i na rynku odbywał się pokaz jak chrzcili Mieszka.Cały czas próbowałam przybliżyć aparat na kogoś z mojej piątki(Adrian nie chodzi do mojej szkoły).Na Filipa i jednego Jakuba mi się udało,bo Damiana nie było,a Marcin był odwrócony.Potem mieliśmy zabawy i w ogóle ja musiałam robić zdjęcia,ale spoko było.Jak wróciłam przed szkołę to Monika z Anią pisały do Marcina że Monika go kocha,po prostu prawdę.Akurat w autobusie jechaliśmy pół godziny,bo pojechaliśmy jako ostatni na naszą wieś.Przez całą jazdę myślałam o Marcinie dlaczego to się nie stało i słuchałam muzyki.Wieczorem siadłam i pomyślałam ta piątka,oprócz Jakuba bo w nim nie jestem za bardzo zakochana,śniła mi się że jestem z nimi.Śniło mi się że jestem z Damianem,Kubą,Filipem i Adrianem,ale nigdy mi się nie śniło że chodzę z Marcinem,a śnił mi się tysiące razy.Pojechałam z mamą na zakupy koło 19.Koło 22 czytałam jakąś książkę,ale ciekawą.Rano byłam całkowicie zmęcznona,nie miałam na nic siły.Poszłam do szkoły,miałam dość fajny dzień,ale pierwsza lekcja to zepsuła...Dowiedziałam się że na koniec roku z histori mam dwóję,mama mnie chyba zabije.Byłam cały dzień smutna...W piątek śpiewałam psalm i nic się nie zarzyło,tylko w niedziele Michał mi wyznał miłość...To okropne!
 

 
Przez tutejszych kilka miesięcy miałam problem z internetem.Postanowiłam zrobić wpisy na wordzie i kiedyś je zamieścić.Uwaga moi czytelnicy teraz zaczynamy dużooo wpisów z maja,czerwca,lipca i sierpnia!
Ten tydzień był dość bardzo specyficzny...
Poniedziałek,poszłam do szkoły i ciągle myślałam o Filipie.Zdarzył się czas,że mocno koło mnie stanął,zrobiłam się cała czerwona.Pokłóciłam się z Weroniką.Ona staje się taka jak Julka,a ja nie dopuszczę żeby jakaś idiotka odbiła i zmieniła mi przyjaciółkę.Po lekcjach nagrywaliśmy audycję radiową na polski.Co chwilę ja,Kamila i Weronika się śmiałyśmy,ale dałyśmy radę.Później poszłam do kościoła,bo niestety są majówki.Michał zawsze chodzi na majówki,a ja gadam mu prawie tylko o Filipie,ale mu to nie przeszkadza bo mu też doradzam.W nocy miałam jakiś taki dziwny sen...Był jakiś ciepły dzień i byliśmy w szkole sześciu chłopaków którzy mi się podobają chcieli mi zaimponować.Nie wiedziałam którego wybrać,lecz zostało trzech których nie mogłam sobie z głowy wybić Damian,Marcin i Filip.Następnego dnia działy się dziwne rzeczy.Rano Filip do mnie podeszedł i stanął na kilka minut koło mnie,po trzeciej lekcji Damian zaczął jak ja podeszłam,mówić o swojej nowej dziewczynie Patrycji.Po tej samej lekcji zderzyłam się z Kubą.Po szóstej lekcji drugi Kuba mnie złapał za rękę,a po siódmej lekcji Marcin rzucił we mnie piłką.Po lekcjach,poszłam do miasta i zobaczyłam że się Adrian do mnie uśmiechnął,to serio było już dziwne.Wróciłam do domu i zastanawiałam się nad tym wszystkim dwie godziny.Potem poszłam się wykąpać i poszłam spać o dwudziestej trzeciej.Śniło mi się jak chodziłam z Jakubami (dwa sny).Były serio dziwne...Pierwszy sen.Byłam na spacerze z Kubą i w ogóle super było,potem mnie pocałował i gdzieś odszedł.Drugi sen,po kościele żegnałam się z Kubą i mnie też pocałował,nagle mama do mnie zadzwoniła i mówiła że po mnie nie przyjedzie(a było ciemno),odwóciłam się a Kuby już też nie było.Dowiedziałam się na drugi dzień że Kuba jeden chodzi z taką Julką z gimnazjum,a drugi jest zakochany w Gosi.Miałam wtedy wcześniej kurs i to dziwne Adrian do mnie napisał że mnie widział i w ogóle.Wróciłam do domu zjadłam coś i się szybko wzięłam za lekcje i naukę,następnie kontynułowałam pisanie książki.W nocy przyśnił mi się dziwny znowu sen.Chodziłam z Adrianem wygupialiśmy się na placu zabaw.Pocałował mnie,schyliłam się żeby zawiązać buta a on odszedł.Rano dowiedziałam się że on ma dziewczynę.W kościele,Karolina zapytała się czy chce śpiewać w piątek psalm,opowiedziałam że tak...Po kościele ja i Patrycja poszłyśmy zbieraj kwiaty,bo był dzień mamy.Musiałam w trzy godziny wyrobić się z obiadem i sprzątaniem.Udało mi się to!Wieczorem przez trzy godziny czytałam ciekawą książkę.Poszłam spać i przyśnił mi się znowu dziwny sen,tym razem że znowu byłam z Damianem.Poszliśmy na poważniejszą randkę do restauracji.Wychodziliśmy z restauracji,były tłumy i się zgubiłam,jak wyszłam z restauracji jego już nie było.W piątek,wielki dzień rano poszłam do miasta i widziałam jak się całuje Damian z Patrycją.Chodziłam po mieście,nudziło mi się i spotkałam Asię.Kupiliśmy suknie na dzień dziecka.Następnie pojechałam do kościoła.Miałam mega stresa i do tego Filip jeszcze był!Michał mu powiedział że jego adoratorka będzie w kościele,Filip nie wiedział o co chodzi.Spiepszyłam psalm!Melodii ze stresu zapomniałam,ale ksiądz i Karolina powiedzieli że było dobrze jak na pierwszy raz.Po kościele nocowałyśmy z Asią u takiej pani bo jej dziecka pilnowałyśmy.W nocy mi się śnił głupi sen.Byłam z Filipem na rolkach i w ogóle zachowywaliśmy się jak para.Lecz on poszedł potem do innej.Następnego dnia dowiedziałam się że Michał powiedział Filipowi o mnie.Mega się wkurzyłam.Filip powiedział że nie wyobraża sobie żadnego innego związku tylko z Sarą.Wróciłam na rolkach koło siedemnastej do domu i byłam padnięta.Spałam trochę,potem się obudziłam,wykąpałam i znowu poszłam spać.W nocy znowu mi się coś śniło.Śniło mi się że byłam akurat z Marcinem i byliśmy w szkole,było zakończenie roku szkolnego.Usiadliśmy na schodach i zachowywałyśmy się jak para,nagle plecak mi spadł,podniosłam go,a Marcin nadal był przy mnie.Całą niedzielę myślałam o co z tym chodzi,nadal nie mogę tego rozgryść...
 

 
Tutejszy tydzień?Maskara!Poniedziałek,wtorek nic nie robiłam,bardziej cały dzień sprzątałam i nudziłam się.Postanowiłam więc pomyśleć.Pomyślałam że jak Marcin odejdzie ze szkoły to muszę mu powiedzieć że go kocham,więc postanowiłam napisać karteczkę z napisem "kocham cię" i kiedyś podrzucić to mu,nie podpisując karteczki moim imieniem.W środę,pierwszy dzień szkoły,nie chciało mi się iść.Taka jedna typowo popularna Julia zaczęła mnie się czepiać.Nie tylko że mnie wyzywała od słów na które jestem przewrażliwiona,ale też czepiała się mojej fryzury i mówiła że nie nawidzi mnie.Tak to jest pierw "przyjaciółko" potem "suko".Zobaczyłam Marcina i zrozumiałam że chyba on nic do mnie nie czuje,albo nic nie czuł,po prostu bardzo mnie to bolało.Z Damianem,dowiedziałam się że rozstał się z Mileną i chce być z Patrycją.To dopiero zabolało!Dowiedziałam się również że zrobił zakład z kolegami o to z iloma dziewczynami się pokarze co trzy miesiące,byłam trzecia.Z Jakubem??Dawno nie pisałam,nie wiem co do niego już czuje,ale coś tam jeszcze,za to w ogóle podoba mi się drugi Jakub,ale na tego mówię Kuba.Adrian??Tak samo nie wiem co do niego czuje.A do tamtych chłopaków po prostu wyobraźnia fiksowała.Następnego dnia Weronika się stała jak ta Julka!Nie wiem czy nie wygadała wszystkiego i zaczęła mnie jak Julka,wyzywać.
Tego już było za wiele,dowiadywałam się od Aśki że ona mnie obgaduje.Pokłóciłam się z nią,ale ona zaprzeczała.Piątek,do kościoła i dzisiaj Joasia miała do mnie przyjechać.Dostałam dwóje z matmy,trójkę i piątkę z polskiego.Na przyrodzie Weronika znowu zaczęła mnie wyzywać to mi sprawiło wielką przykrość.Postanowiłam dać jej siedem szans,jak coś zrobi,odejmuje jej szanse.Po południu poszłam do kościoła.Wyszło tak że nie poszłam do dzwonków,tylko do ręczniczka,ale w następną niedziele się to zmieni.Aśka,godzinę później do mnie przyjechała.Gadaliśmy o dwóch rzeczach,Filip i Weronika.Aśka mi powiedziała że Weronika wygadała Julce o Filipie.Nie wiem czy to prawda czy nie,byłam zła i chciałam to wyjaśnić.Całą niedziele i sobote ja i Aśka szwędałyśmy się po jej wsi,ale szczerze mam żal do Weroniki i Julki,a Filip pozostaje pod znakiem zapytania...
 

 
Cały czas czuje że moje życie nie ma sensu.To miłość,to przyjaźń,nauka,opinia,rodzina nie poradzę chyba sobie...Poniedziałek najgorszy dzień...Zauroczył mnie trzeci raz ten sam chłopak,ale co poradzę,to wszystko przez sny,do tego Filip...Ehh cały czas mi się śni i w ogóle boje się do niego podejść ale chce żeby on zwrócił na mnie uwagę.Dwa dni potem pojechałam do kina i tym razem z Weroniką cały czas gadałam i w ogóle.Czwartek...Dyskoteka!DJ był Filip więc próbowałam na siebie zwrócić uwagę tańcząc po prostu jak debil czyli no tak trochę jak taka nie dojebana mózgowo...Pokłóćiłam się z Asią dlatego że Filip z nią gadał i się na nią patrzył,więc postanowiłam powiedzieć mu "Filip bez ciebie ta dyskoteka by była nudna".On się popatrzył na mnie jak na skończoną idiotkę.Wracałyśmy,ja,Weronika i Aśka.W pewnej chwili Aśka musiała iść do brata po klucz,a ja i Weronika gadałyśmy.Nagle Weronika powiedziała że pewnie Asi się podoba Filip,ja się tym przejełam i zapytałam szczerze się Asi,a ona przysięgła na naszą przyjaźń że on się jej nie podoba.Piątek był apel i rozdanie nagród.Jak zawsze coś tam dostałam,ale też robiłam zdjęcia i starałam się przybliżyć do Marcina.Następnego dnia były zawody i grali ministranci,ja miałam kibicować.Myślałam że odpocznę od miłości,ale nagle wydało się że Filip będzie grać..Jejuuu.Usiadłam w autobusie koło odemnie starszej o rok Weroniki i koło Juli,która jest w moim wieku.Ksiądz się cały czas śmiał z Filipa,a ja jak się odwracałam to czułam na mnie jego spojrzenie.Ogólnie jak chłopaki grali to ja,Weronika,Julia i Monika chodziłyśmy na plac zabaw na karuzele.Jak było po szóstym meczu zaczęłam gadać z Filipem.Później wracałam do domu i mama mi złamała palca,powiedziałam jej że nie na widzę ją.Ona zaczęła mnie szarpać i powiedziała że nie będzie się ze mną użerać i wyśle mnie do Niemiec.Całą noc płakałam,ale rano było lepiej
 

 
Dzisiaj napisałam dla was kilka cytatów o nieśmiałości,wrażliwości,wstydzie i kompleksach,zapraszam do czytania♡

"Czasem boję się podejść do ludzi i powiedzieć im zwykłe "cześć",czy to znaczy że będę już zawsze
samotna"

"Nie dam rady,nieśmiałość jest silniejsza,a pewność siebie znika jak jak gwiazdy z nieba,pierw pojawia się,a potem nie"

"Już wiele przepłakałam w pustym pokoju z powodu obrazy i ośmieszania mnie,czy tak będzie już na zawsze?"

"Nie umiem sobie poradzić z ludźmi na tym świecie,wszyscy mnie krytykują jakby nie mieli co robić"

"Każdy ma kompleksy,szczególnie ja,ale czy to znaczy że ludzie wyśmiewający się z kompleksów,wyśmiewają się z siebie?"

"Czasem chcę coś powiedzieć,ale czuję że inni wezmą mnie za jakąś idiotkę i będę się wstydzić tego do końca życia"

~Moonlight♡
 

 
W tej roli było mi najłatwiej bo jestem optymistką.Optymiści zazwyczaj patrzą na świat przez "różowe okulary".Oni są bardzo marzycielscy,pozytywni,mili,może lekko nieśmiali ale bardzo weseli.Nawet w najtrudniejszych sytuacjach,potrafią się podnieść uśmiechnąć i powiedzieć "Trudno,znowu spróbuję".Optymiści to totalne przeciwieństwo pesymistów.
Moim zdaniem optymiści powinni nie być aż tak do przodu i pomyśleć co się może stać
Teraz taka mała nutka
 

 
Realiści to bardzo twarde osoby.Przez dzień wczorajszy udawałam realistkę i zrozumiałam jacy oni są.Stąpają twardo po ziemi i nie wierzą w żadną magie i zjawiska paranormalne.Ubrałam się w jeansy,bluzkę i uczesałam się w kucyka.Cały dzień próbowałam się skupić na teraźniejszości i osobach z którymi rozmawiam,lecz to nie jest takie proste dla optymistki.
Dowiedziałam się że realizm nie jest nudy,ani nadzwyczajny.
Moim zdaniem realiści od czasu do czasu powinni w coś uwierzyć
A teraz mała piosenka
 

 
Jprdl ten tydzień był po prostu zjebany...
Poniedziałek początek tygodnia,cały czas myślę o Filipie,nie wiem już co mam robić od trzech tygodni nie mogę go sobie ani na minutę wyrzucić z głowy.Asia i Weronika mówią,że to przejściowa miłość i przejdzie,ale ja tak nie uważam.Cały czas jak go widzę,palnę coś głupiego,chcę mu czymś zaimponować,chcę zwrócić na siebie jego uwagę i również denerwuje,rumienie się,pocę się,uśmiecham się i nie mogę zdjąć z jego spojrzenia,chcę być blisko niego...Nie ważne.Mieliśmy zastępstwo za technikę i wyszliśmy na podwórko,ja,Weronika i Aśka gadaliśmy o chłopakach,dziwne że Aśka chciała.Wtorek,było kółko filmowe jak zawsze palnęłam coś głupiego przy Filipie i cały czas miałam przeczucie że on na mnie spogląda.Następnego dnia...Nic!Czwartek byłam na rolkach z Aśką,musiałam się z nią zamienić bo mam złe rolki.Byłam u niej na chacie,myszę głaskałam.Wiem jak to brzmi...
Poszłyśmy na plac zabaw i ja tam zobaczyłam jak piszę,Filip... plus Sara...,załamałam się tym
Piątek byłam smutna dostałam trzy pały,a w tym
dwie z matmy.
Na szóstej lekcji poprosił mnie Filip bym dała mu adres do strony szkoły ,od razu poczułam taką radość i zaczęłam się śmiać.Około piętnastej ja,Michał,Ania i Żaneta czekaliśmy na kurs autobusowy.Doszedł Filip.Cały czas miałam wrażenie,że Filip się przysuwa do mnie,a nawet się wywrócił w którymś momencie i się mnie przytrzymał,ale pewnie to tylko wrażenie.
Sobota,pojechałam do Asi na noc.Byłyśmy pierw na rolkach,potem na placu i patrzyłyśmy na debili na boisku(koledzy ze starszych klas)
Całą noc oglądałyśmy horrory i w ogóle do piątej nie spałyśmy.
Rano poszliśmy na rolki i itd.Dopiero kilka minut temu wróciłam i się cieszę że byłam u Asi,a co do Filipa jakoś dam radę
 

 
Dzisiaj się wczułam w rolę pesymistki.Cały dzień udawałam kompletnie inną osobę,to było trudne wyzwanie,ale jakoś dałam radę.Ubrałam się w czarne ubrania,włosy zarzuciłam na ramiona i poszłam do szkoły.Tam udawałam że w ogóle mi na niczym nie zależy,byłam cały czas smutne i rozmyślałam o błędach.Szczerze mówiąc,to jest trudne,jak przyjaciele się śmieją,a ty koło nich nie jesteś.
Rozumiem jacy są pesymiści,mówią że im się nic nigdy nie uda i nie wierzą w to.
Dla nas są kolorowe dni,ale dla nich szare,lecz pesymistów powinno się szanować,są tak samo ważni jak my.
Czasem chciałambym być taka jak oni..
A na koniec taka mała nuta.
 

 
Ten cały tydzień mnie zamęcza...
Poniedziałek zaczęty jak zawsze "z głową w chmurach",coraz więcej marzyłam o Filipie,z jednej strony to źle bo dawałam sobie szansę,a potem bym się czegoś dowiedziałam i by było fatalnie,a z drugiej fajnie bo marzenia w końcu się spełniają.
Na technice dostałam dwóję,dlatego że źle zrobiłam jaki wzór,mówi się trudno i....Czas do domu!Gadałam w autobusie z Michałem.Powiedziałam że ksiądz się na mnie uwziął z tym że idę z Filipem do darów,a on powiedział może ksiądz chcę was spiknąć,wtedy zaczęłam myśleć czy nie powiedzieć o tym Michałowi.Wtorek pisali testy szóstoklasisty więc nie do szkoły.Spałam do dwunastej.Na fejsie zdecydowałam że powiem to Michałowi,masakra on mi powiedział że on lubi Sarę i że chyba chodzą,załamałam się.Parę minut potem zapytał mnie o chodzenie,oczywiście odmówiłam bo to nie mój typ i wgl,ale przyjaciel wspaniały.Środa wycieczka.Byliśmy w kinie na Kung-Fu Panda3.
Cały prawie film gadałam z Aśką.
Potem poszliśmy do McDonalda,ale wgl ta wycieczka była jak dla dzieci,ale to chociaż coś.W czwartek powiedziałam Karolinie o tym że lubię Filipa.
Coraz głupsze wgl mam sny z Filipem,Damianem,Marcinem,szkołą i kościołem.
Zastanawiałam sie w czwartek czy nie spełnić życzeń za pomocą czarnej magi,czarów,ale wyczytałam w necie że to zawarcie paktu z diabłem i można być opętanym i się oddala od Boga.Długo nad tym myślę napiszcie jak coś w komach czy to dobry pomysł.
W piątek,był konkurs i poszłyśmy do Weroniki.Włóczyłyśmy się po jej wsi,i szczerze pogadałyśmy.Byłam w miejscach w których nie byłam 7 lat.Na konkursie zajęłam 3 miejsce,jedyna z grupy byłam wyróżniona.Sobota nudy,i nic ciekawego.Dzisiaj byłam w kościele i dowiedziałam się że taki jeden Marcel był z naszej szkoły i ksiądz odpuścił nam dary,ja i Filiś mieliśmy wolne!♥Wróciłam do domu i wzięłam się za sprzątanie,to jest najdziwniejsze że cały czas krąży mi po głowie,jedna piosenka o wyobraźni i miłości Faded♥
Wieczorem pojechałam do Biedry,dlatego dzisiaj tak późno na kompie jestem.
 

 
W tym roku we wiośnie są modne PASTELE I KWIATY!
Przygotowałam dla Was kilka stylizacji które wam się z podobają(JPG z grafiki google
Stylizacja 1





Stylizacja 2








Stylizacja 3